W mocno okrojonym składzie Sokół Radomin wywalczył jeden punkt z rezerwami Olimpii, choć trzeba przyznać, że zespół Sławomira Rożka mógł pokusić się o zwycięstwo.
W środowe popołudnie licznie zgromadzeni kibice gospodarzy nie zdążyli jeszcze dobrze usiąść, a już mogli cieszyć się z prowadzenia swoich ulubieńców. Po dwójkowej akcji silnym strzałem popisał się Piotr Marcinkowski. Już chwilę później mogło być 2:0 po szybkiej kontrze, ale niestety Paweł Jachowski spudłował. Około 15 minuty goście z rzutu wolnego postraszyli Miłosza Szponikowskiego, jednak piłka odbiła się tylko od słupka. Chwilę później po precyzyjnym dograniu z prawej strony przed szansą ponownie stanął Piotr Marcinkowski, ale tym razem piłka przeszła obok słupka. Od tego momentu tempo gry nieco siadło. Gospodarze oddali piłkę Olimpii, która nie bardzo potrafiła stworzyć zagrożenie pod bramką rywala.
W drugą połowę zdecydowanie lepiej weszli goście. W 55 minucie szybką akcję zamienili na gola po strzale ze skraju pola karnego. Sześć minut później Sokoły chciały się odgryźć, ale świetny strzał Jachowskiego wybronił golkiper. Ok. 70 minuty Olimpia II Grudziądz ponownie ruszyła lewą stroną. Po dwójkowej akcji zawodnik gości pięknym, niskim strzałem pokonał Szponikowskiego. Po chwili miała miejsce chyba największa kontrowersja tego spotkania. Paweł Jachowski padł w polu karnym, a Sokół stanowczo domagał się rzutu karnego. Sędzia jednak pozostał niewzruszony i kazał grać dalej. W przeciwieństwie do swojego vis-à-vis, który korzystał z szerokiej kadry, Sławomir Rożek mógł niczym Vincent Vega w Pulp Fiction rozłożyć ręce, patrząc na swoją ławkę - do dyspozycji miał dwóch zawodników, z czego jeden - Krzysztof Czajkowski - dopiero wraca po kontuzji. Jednak zawodnicy Sokoła kolejny raz, cytując znanego eksperta, dali z wątroby i walczyli do końca chociaż o punkt. Opłaciło się - w doliczonym czasie gry Waldemar Jachowski z bliskiej odległości władował piłkę do bramki i spotkanie zakończyło się remisem.
Przed Sokołem Radomin jeszcze trzy spotkania. Warto zwrócić uwagę szczególnie na te, które odbędzie się 13 czerwca - wtedy bowiem Sokół zagra z Promieniem Kowalewo Pomorskie, który nadal nie może być pewny pozostania w V lidze.
Sokół Radomin - Olimpia II Grudziądz 2:2 (1:0)
Bramki dla Sokoła: Piotr Marcinkowski, Waldemar Jachowski
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu e-golub.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz